Uwaga! Uwaga!

Ogłaszam rekrutację na funkcję Królików Doświadczalnych!

O poprzedniej edycji możecie przeczytać tu:  https://agnieszkadrummer.wordpress.com/2010/10/19/poszukuje-krolika-doswiadczalnego/.
Jak widać, osiem lat temu też szukałam “Królika” :).

PROSZĘ, KONIECZNIE PRZECZYTAJ UWAŻNIE TAMTEN WPIS ZANIM ZGŁOSISZ SIĘ JAKO CHĘTNY KRÓLIK!

(również później było parę wpisów o eksperymencie z Królikami, https://agnieszkadrummer.wordpress.com/category/moje-ksiazki/3-kroliki-czyli-metoda-ad/).

Z poprzedniej akcji z Królikami Doświadczalnymi powstała w końcu nie książka, lecz Metoda Agnieszki Drummer, wychwalana pod niebiosa odkąd zaczęła być przerabiana.

Opowiem Wam tu w skrócie o moich doświadczeniach z poprzednimi “Królikami”, żebyście wiedzieli, o co w ogóle chodzi.

Na mój wpis na blogu osiem lat temu zgłosiło się kilkaset osób. Wybór był BARDZO trudny. I pewnie niedoskonały, bo przecież nie mogłam porozmawiać ze wszystkimi.

Właściwie chciałam mieć JEDNEGO Królika Doświadczalnego, ale absolutnie nie byłam w stanie wybrać tylko jednej osoby, więc skończyło się w końcu na szaleńczych DWUDZIESTU osobach.

Każdą świeżo napisaną lekcję wysyłałam każdemu z tych dwudziestu uczniów z prośbą o opinię i o zrobienie dołączonych do niej ćwiczeń i odesłanie mi całości. Miałam więc dwudziestokrotny komunikat zwrotny, czy lekcja jest ok czy nie, czy ćwiczenia są super zrozumiałe i naprawdę czegoś uczące, czy  mi się “nie udało”. Dzięki konstruktywnej krytyce niektóre lekcje poprawiałam kilkanaście razy. Była to naprawdę ogromna “robota”. Całość planowałam na rok, a przeciągnęło się aż na dwa lata.

Faktem jest, że wyszedł z tego naprawdę rewelacyjny kurs niemieckiego i drugiego czegoś takiego po prostu NIE MA ;).

Jednak również Metoda AD ma swoje słabsze strony. Głównie dwie. Pierwsza z nich, to stosunkowo mało wprowadzonego słownictwa jak na taki długi i konkretny kurs. To dobrze, bo niewielkim nakładem pracy uczycie się wszystkiego ważnego o niemieckim, ale i źle, bo tych słówek jest po prostu w sumie za mało. Druga sprawa to niesamowita konsekwencja metody AD, co też jest super, bo wiecie, czego się trzymać i nigdy Was nie zaskakuję… ale jednocześnie nic nie mogę w tym kursie zmienić, bo wtedy cała misternie zbudowana konsekwencja się zaburzy. W moim nowym projekcie chcę więc przede wszystkim nad tym popracować, żeby zachowując prostą, skuteczną i łopatologiczną metodę przekazu jednocześnie “przemycić” więcej słówek i zorganizować wszystko trochę swobodniej, żebym w razie czego mogła to jeszcze dalej modyfikować czy rozbudowywać.

I generalnie: teraz jestem o 8 lat doświadczenia “mądrzejsza” i postanowiłam napisać nowy kurs, zupełnie inny. To nie będzie “Metoda AD 2”, tylko zupełnie inna koncepcja kursu.

Szczerze mówiąc ukończyłam pisać cały kurs metoda AD tylko dzięki Królikom. To był wielki projekt i miałam w czasie jego trwania kilka momentów załamania i zniechęcenia. Gdyby nie poczucie zobowiązania wobec fajnych ludzi, to pewnie utknęłabym gdzieś  w trakcie i nie dokończyła całości.

Dlatego tym razem też koniecznie chcę to robić z Królikami.

Z rozpoczynających 20 osób kurs ukończyło 10 osób. Część odpadła po drodze z różnych powodów (problemy zdrowotne w rodzinie, przeprowadzka, zmiana planów życiowych itp.), z części ja sama zrezygnowałam widząc, że nie współpracują systematycznie. Dlatego myślę, że teraz też wybiorę 20 osób, żeby mieć pewien margines bezpieczeństwa, że ktoś dotrwa do końca projektu.

Jeśli więc chcesz się ze mną pouczyć niemieckiego, to możesz aplikować na funkcję mojego “Królika Doświadczalnego”. Odpowiadam na każde zgłoszenie, żebyście wiedzieli, że wasz mail doszedł i jest brany pod uwagę. Ostatecznego wyboru dokonam przed Świętami.

Oto kryteria dla chętnych:

KRYTERIA ABSOLUTNIE NIEODZOWNE

Jeśli któregoś nie spełniasz, to nie ma po co zgłaszać się do mnie jako “Królik Doświadczalny”. Przykro mi.

KRYTERIA MILE WIDZIANE, ale nie obowiązkowe

Jeśli któregoś nie spełniasz, to mimo to masz szansę zostać “Królikiem”, choć mniejszą.

  • cierpliwość
  • autentyczna chęć nauczenia się niemieckiego
  • uczciwość, tj. że nikt Ci nie będzie pomagał w rozwiązywaniu moich ćwiczeń
  • komunikatywność (ale też bez przesady ;), nie będę miała czasu czytać kilkunastu “wypracowań” dziennie)
  • brak presji czasowej z nauką (projekt potrwa 2 do 3 lat!)
  • poziom niemieckiego nie wyższy niż A1, może być zerowy
  • szybkie / sprawne pisanie na klawiaturze
  • zainstalowane niemieckie czcionki na klawiaturze (ä, ü, ö, ß)
  • co najmniej 18 lat (nie dlatego, że będą jakieś nieodpowiednie treści, lecz po prostu specjalizuję się wyłącznie w nauczaniu dorosłych)
  • stały dostęp do komputera ze stabilnym internetem (a nie tylko do smartfona czy tableta) – wtedy wygodniej pisać na klawiaturze
  • zainstalowany skype i umiejętność posługiwania się nim
  • posiadanie konta mailowego w domenie .gmail.com
  • czas do dyspozycji (15-30 min dziennie) prawie codziennie
  • Miejsce zamieszkania: Polska
  • Optymalny wiek 30 – 60 lat (bo to zdecydowana większość moich uczniów)
  • Płeć żeńska (bo to ok. 80% moich uczniów)
  • Nieznajomość Metody AD (chyba wolę “świeże mózgi”, a nie porównywanie jednego z drugim)
  • Przynależność do Klubu AD

Na czym konkretnie będzie polegać Twoje “Królikowanie”?

Dostaniesz ode mnie fragmenty mojego nowego kursu do przerobienia (czyli: przeczytania / przesłuchania / przemyślenia) oraz ćwiczenia do zrobienia. Nie chodzi o to, abyś zawsze ćwiczenia rozwiązywał/-a idealnie, bo MNIE zależy na napisaniu możliwie idealnego kursu, więc jeśli zrobisz błędy, to poprawię materiał tak, aby kolejny uczeń ich już nie zrobił.

Materiały czasami będą codziennie, a czasami co kilka dni, mogą też zdarzyć się nawet kilkutygodniowe przerwy. Niekiedy dostaniesz ten sam materiał w dwóch lub trzech wersjach (po poprawkach) lub wariantach (do rozstrzygnięcia, co jest lepsze).

Nie musisz ZAWSZE odrabiać lekcji natychmiast, ale jeśli przez dłuższy czas się będziesz notorycznie spóźniać i widocznie stracisz zainteresowanie tym projektem, to będę musiała z Twojej pomocy zrezygnować, żeby sobie nie hamować postępu pracy. Oczywiście Ty też możesz sobie wyjechać na urlop czy się rozchorować, wszyscy jesteśmy ludźmi, a nie robotami.

Z Twojej strony potrzebne mi są takie komunikaty zwrotne:

  • ile czasu zajęło Ci przerobienie danej partii materiału?
  • co było proste?
  • co było trudne?
  • czy coś było niezrozumiałe?
  • czy coś mogę zrobić / wytłumaczyć lepiej?
  • czy przeoczyłam jakieś błędy, np. literówki?

Napisz mi więc, proszę:

  • po co Ci niemiecki?
  • dlaczego chcesz zostać “Królikiem”?
  • od jak dawna uczysz się niemieckiego (jeśli się go już uczysz)?
  • od jak dawna moje nazwisko coś Ci mówi?
  • co Ci się w niemieckim podoba (jeśli się go uczysz)?
  • co Ci się w niemieckim nie podoba (j.w.)?
  • ile masz lat?
  • kim jesteś z wykształcenia?
  • jaki zawód wykonujesz?
  • czy znasz inne języki obce – jeśli tak, to jakie i jak dobrze?
  • czy masz którąś z moich książek (to nie jest kryterium rekrutacyjne, pytam z czystej ciekawości)
  • co jeszcze ewentualnie powinnam o Tobie wiedzieć (o ile wydaje Ci się to istotne)

Na Wasze zgłoszenia czekam wyłącznie mailowo i wyłącznie pod adresem: 2kroliki@gmail.com

Rekrutacja trwa od teraz do 9 grudnia 2018 włącznie.

W 50 tygodniu kalendarzowym (10 do 16 grudnia) skontaktuję się wyłącznie ze wstępnie wybranymi osobami przez skype. Ostateczną decyzję podejmę jeszcze przed Bożym Narodzeniem, czyli w 51 tygodniu kalendarzowym.

Cały projekt ruszy w połowie stycznia, a Wy wtedy zaczniecie spełniać funkcję Królików Doświadczalnych.

Pozdrawiam serdecznie i być może do zobaczenia niedługo na dłużej 🙂

Agnieszka Drummer

 

PS

Jeeej, czyli kości zostały rzucone ;). No to teraz już będę musiała to napisać… A tak nad tym rozmyślam już od ok. pięciu lat… No ale kiedyś trzeba. I to kiedyś zacznie się w 2019 r. Swoją drogą fajne i kreatywne postanowienie noworoczne. Moje. A może i Twoje?

PS 2

Jeśli nie zostaniesz wybrana / wybrany, to wcale nie oznacza, że się “nie nadajesz”. Biorę pod uwagę najróżniejsze kryteria. Po prostu chciałabym mieć możliwie zróżnicowaną grupę, dlatego wezmę z pewnością kogoś formalnie bardzo wykształconego, jak i kogoś, kto nie posiada żadnego lub prawie żadnego formalnego wykształcenia. Wezmę kogoś, kogo motywację oceniam jako dużą i kogoś, kto wydaje mi się stosunkowo mało zmotywowany (w nadziei, że uda mi się to zmienić ;)). Kogoś, kto jeszcze nigdy nie miał z niemieckim do czynienia i kogoś, kto od lat próbuje się bezskutecznie nauczyć. Kogoś, kto mógłby sobie pozwolić na kurs i kogoś, kto nie mógłby sobie na kurs pozwolić (lub po prostu nie ma warunków, bo mieszka daleko do wszelkich takich możliwości) – o ile oczywiście w ogóle o tym piszecie. Ba, nawet Twoje imię może mieć znaczenie. Jest już kilkudziesięciu chętnych i dotychczas chyba 7 pań ma na imię Anna.  Wygodniej byłoby mi ogarniać ten duży projekt, gdyby każdy miał na imię inaczej…  Jest osiem (!) chętnych nauczycielek nauczania początkowego. Wiem, że to brzmi głupio, ale jeśli w ogóle, to pewnie wybiorę tylko jedną z nich. Już teraz widzę, że wybór będzie bardzo, bardzo trudny, ale z drugiej strony cieszę się już na te 20 osób, którym się jakoś uda :). Będziemy ze sobą w intensywnym kontakcie przez wiele miesięcy i dużo się nauczymy (ja też).